Na koniec jedynie dodam, że pozostawienie niedokończonego zakończenia lub intrygujący zwrot akcji powoduje w odbiorcy sprzeczne emocje przez co z pewnościa zapamięta naszą historię. A to, że pozostaje on nienasycony, wzbudza w nim chęć zobaczenia więcej i przeskanowania naszej twórczości.

 

Poniżej umieszczam parę innych być może inspirujących lub intrygujących fotografii z wrocławskiego streetu. 

Podobnie to, jak inni cię postrzegają.

A także to, jak ty sam siebie prezentujesz.

I również to jakie masz wartości i co ci sprawia radość.

Tu mamy zderzenie nowości ze starością. - Świat się nieustannie zmienia.

Najwyraźniej ktoś ma ciemną duszę i widzi szare barwy. Może to odwzorowanie uczuć odnośnie obecnej sytuacji?

Mocny emocjonalny kontrast.

Na przykładzie poniższych fotografii wykonanych na warsztatach pod okiem Piotrka Kuca, chcę wam przedstawić zagadnienie storytellingu i tego w jaki sposób dodaję artystyczną wizję do mojej pracy. Według mnie każde zdjęcie- nawet na pozór oczywiste i proste posiada swoją historię. Snuje opowieść, nasuwa myśli, wzbudza emocje, przekazuje wiadomość, aktywuje fantazję. 

Jak myślicie co ten facet na zdjęciu, będąc w parku i po wypiciu piwa może robić stojąc przodem do drzewa i spoglądając w dół? :))

 

 

 

 

Wrocławski street

27 września 2020

Jeśli przekształcimy treść w odpowiednią historię i przedstawimy to w innowacyjny sposób, istnieje 100% szansy, że skradniemy serce odbiorcy ( jeśli tylko ma uczucia). Ważne jest aby mieć oczy szeroko otwarte i zauważać niezauważalne. Rozpoznawać schematy lub ich brak, obserwować otoczenie, wychwytywać różnorodność ale i powtarzające się wzory, łapać nadzwyczajność, przeciwstawność, śmieszność, abstrakcję, paradoksy. Zwłaszcza wszystko co wzbudza kontrowersję przyciąga uwagę.

Poniżej podam wam parę przykładów "nienormalności" w codzienności nakłaniające do zastanowienia. 

Jeśli tylko masz wizję, koncept, wenę, inspirację jesteś w stanie stworzyć sztukę ze wszystkiego.

To od ciebie zależy jaką stronę świata pokażesz innym, w jakie barwy to ubierzesz i jaki to będzie miało wydźwięk. Ty jesteś reżyserem swojej kreacji.

Tutaj znajduje się ta sama ściana, ale dwa zdjęcia zupełnie przeciwstawnych rysunków połączone w jedną fotografię. Na zasadzie skojarzeń człowiek przypisuje im różne wartości w zależności od własnych odczuć i doświadczeń. Pokazanie Wam jedynie pierwszego rysunku może świadczyć o moim postrzeganiu świata, kształtowaniu rzeczywistości w sposób pozytywny. Ukazanie tylko drugiego może oznaczać zwrócenie uwagi na wandalizm, szerzący się problem wśrod młodzieży, arogancję, niszczenie mienia, bądź obraźliwość. Uwidocznienie ich dwóch nakreśla różną perspektywę dwojga ludzi względem świata, czy to na zasadzie ekspresji swego wnętrza, czy odwzorowania tego co doświadczyli do tej pory. Takie zestawienie poszerza wiedzę, że istnieje niejednaki rodzaj artyzmu. 

 

To od ciebie zależy czy to co robisz będzie miało wartość i w jakiś sposób wpływało na odbiorcę, czy jedynie robisz zdjęcia jak automat, doprowadzasz technicznie do perfekcji ale brak w nich duszy.

Jakie pytanie/ odczucia nasuwa ci poniższy fragment ulicznego życia? 

- Mi przychodzi na myśl zagwostka: Jakie są twoje wartości w życiu? Czym się kierujesz? Co jest dla ciebie ważne? Lub też bardziej prosto: Wolisz miłość na dystans czy być blisko partnera?

Nadszedł taki moment w moim życiu, kiedy musiałem dokonać wyboru.. 

Pozwól, że opowiem ci historię.

Czułem, że nie należę nigdzie, nie pasuję do niczego, jestem bezużyteczny, rozsypujący się na kawałki. Byłem załamany.

Bliscy mnie ignorowali..

A mi kończył się czas.

Jak wiele odpowiedzialności w życiu, nie był on prosty, gdyż zaważał na mojej przyszłości. Nieznajomość siebie wcale nie pomagała w jego dokonaniu, a niewiedza konsekwencji dokładała ciężaru decyzji. Dlatego też każda z tych opcji nie miała zbyt wielkego znaczenia to i tak było to ogromnie ważne, którą ścieżką mam podążać.

Jak z wieloma rzeczami, do końca też nie wiedziałem na co się piszę, więc poprostu wybrałem. 

Już na początku czekały mnie schody i było pod górkę.

Do tego doszła samotność.

Poczucie niewiedzy i dezorganizacji w życiu posunęło mnie do kolejnej decyzji. Postanowiłem odnaleźć siebie i wyruszyłem w podróż.

Obserowowałem świat z myślą, że spotkam moje wymarzone miejsce, gdzie się osiądę.

Obserowowałem ludzi w nadzieji, że może w nich odnajdę receptę na siebie.

Widziałem drastyczny wpływ na środowisko.

Doświadczyłem przepaści pokoleń.

Zauważyłem, że codzienne nawyki są ważne.

Czy kierujesz się miłością?

Czy pocieszasz sie tymi co mają gorzej.

Jest na tyle przewrotny, że w jednej chwilii może nastąpić zwrot.

Wyszukujesz problemów czy rozwiązań?

Gubisz czy sam jesteś zgubiony?

Pamiętaj, że świat jest różnorodny.

Kiedyś na ziemi leżały kondomy. Teraz maseczki..  Świat się zmienia. Nieustannie.

Widziałem ludzi, którzy się spieszyli,

ale i takich którzy byli cierpliwi.

Widziałem tez tych co nie pasowali. Akurat oni razili w oczy.

Gdy tak czas upływał a ja poznawałem coraz to różne możliwości życia, zorientowałem sie że moje własne mi ucieka. 

Dojrzały o tę parędziesiąt zaobserwowanych historii, postanowiłem więc sam je stworzyć i poszedłem w tym kierunku.

I choć szedłem dość długo, wraz z moim bagażem emocjonalnym z przeszłości to wiedziałem...

I choć wciąż nie miałem konkretnego celu, to wiedziałem już jakie chcę mieć życie. 

I choć nie mogę odzyskać młodości i tych straconych dni, to dzięki temu, co zobaczyłem, uwierzyłem, że stoję u bram do lepszego świata, bo mogę stworzyć życie jakie zapragnę.

Ale przede mną stał już tylko jeden wybór. 

Widziałem miłość, 

a także nienawiść.

Powszechne była też obojętność i mentalna ucieczka.

Wszelkie treści i zdjęcia na tej stronie są mojego autorstwa. Kopiowanie jest zabronione.
 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi